sprawdzanie pozycji w google - logo Googlemon

Blog googlemon.pl

O monitorowaniu pozycji w Google i pozycjonowaniu

Archiwum 03.2009

System statyczny w SeoNecie

skomentuj

Seonet to najpopularniejszy obok E-weblinka system wymiany linków w Polsce. Od głównego konkurenta odróżnia go to, że oprócz systemu linków dynamicznych, które raz są tu a za chwilę gdzie indziej, jest system linków statycznych które raz przydzielone zostają na stałe.

System statyczny dodano w drugiej połowie 2008 roku i można odnieść wrażenie, że jest jeszcze nie do końca dopracowany. Po wstępnych testach nie zachwycił mnie też skutecznością. Wreszcie jest totalnie nieintuicyjny, tzn. na pierwszy rzut oka zupełnie nie wiadomo o co chodzi.

W zrozumieniu zawiłości systemu statycznego pomógł mi post krupka na forum PiO. Dzięki niemu pojąłem znaczenie poszczególnych kolumn przy linkach w części statycznej:

Limit dzienny - ilość nowych serwisów na których linki statyczne pojawią się jednego dnia. Max linków - maksymalna ilość serwisów z linkami. Po osiągnięciu tej liczby linków statycznych nie będzie przybywać.

Jeśli limit dzienny to 10 a max. linków to 500, system będzie każdego dnia umieszczał linki statyczne na 10 nowych serwisach i tak przez 50 dni, do momentu kiedy linki będą na 500 serwisach.

Średnia ilość stron / linków - aktualna ilość serwisów z linkami / ilość podstron z linkami na tych serwisach.

Nie ma możliwości zdefiniowania ilości podstron z linkami na serwis, system przydziela to automatycznie “w zależności od site: < 1,000 - około na co 16 podstronie, >= 1,000 - około na co 256 podstronie.” Tak że jeśli mamy w zestawie 2 różne linki z tą samą ilościa serwisów to przy jednym linku może być np. 7000 podstron z linkami a przy drugim 25000.

Prawda że dało się zrozumieć?

30.03.2009, godz. 22:04

Kategoria: Pozycjonowanie

Linkowanie wewnętrzne - wyniki testu

komentarze: 7

Prawie miesiąc temu pisałem o linkowaniu wewnętrznym i rozpocząłem test mający ustalić kilka rzeczy. Oto pytania które postawiłem i dla niecierpliwych od razu odpowiedzi:

  1. Czy wewnętrzne linkowanie ma znaczący wpływ na pozycje? TAK
  2. Czy rzeczywiście liczy się tylko anchor pierwszego linka? NIE
  3. Czy linki w stopce są OK? TAK

Teraz jak do tego doszedłem, czyli o testowanych witrynach i frazach.

1. Witryna o rowerach (tak się umówmy), site ok. 10000. Usunąłem  z nagłówka linki do strony głównej i zamiast tego w stopce dodałem dwa: “rowery” i “wiadomości dla cyklistów”. Strona poszła w górę na obydwie frazy.

Rowery (16 mln wyników) - z pozycji poza piewszą 300-tką awans w okolice 130 miejsca po 10 dniach i w okolice 90 miejsca po kolejnych 4 dniach. Później obsuwka i powrót, obecnie ok. 160 miejsca, ale to chyba jakaś inna historia.

Wiadomości dla cyklistów (4 mln wyników) - Na początku ok. 110 miejsca, po 10 dniach ok. 50-tego, po kolejnych 4 dniach ok. 15, teraz oscyluje w drugiej dziesiątce.

Wnioski: Linkowanie wewnętrzne działa. Liczy się nie tylko pierwszy link. Linki w stopce są OK (a to niespodzianka dla użytkowników SWL’i…).

2. Witryna o śrubkach, site ok. 100. Na każdej podstronie logo podlinkowane do strony głównej. Dodałem do obrazka alt, początkowo “śrubki”, po 3 dniach zmieniłem na “zakręcone śrubki” (1 mln wyników w google.pl).

Po 8 dniach od pierwszej zmiany z okolicy 120 miejsca nastąpił przeskok w okolice 45 miejsca i ta pozycja utrzymuje się do tej pory.

Wniosek: Warto dodać ALT do podlinkowanego logo.

3. Witryna o kadłubach. Site ok. 7000. Ponownie logo prowadzące do strony głównej i alt=”kadłuby szczecin” (1,3 mln wyników).

W przypadku tej witryny ważne jest to że pozycjonuje ją ktoś inny na różne frazy, przede wszystkim “kadłuby miasto“. Obserwowałem dodatkowo 2 miasta, jedna fraza lekko się obsunęła z drugiej do trzeciej dziesiątki, druga jest przez cały czas na 4 miejscu. Nie wiem jednak po ile linków sypnięto na różne frazy.

Kadłuby Szczecin: W ciągu 6 dni wahanie i z okolicy 210 miejsca zrobiło się 130. Po kolejnych 6 dniach 13 miejsce i po kolejnych 3 dniach drugie.

Wniosek: ALT w logo + linki zewnętrzne = sukces.

Ogólnie? Amerykany nie mają pojęcia. Wkrótce artykuł o moich wrażeniach na temat różnicy w SEO pomiędzy Polską a zachodem.

18.03.2009, godz. 23:09

Netday 2

skomentuj

W ostatni dzień lutego odbyło się lubelskie spotkanie branży internetowej, czyli Netday. Nie widziałem niestety gwiazdy wieczoru, Rafała Agnieszczaka, ponieważ wystąpił jako pierwszy, zanim jeszcze przyszedłem.

Pozostałe prezentacje były dla mnie nadspodziewanie ciekawe, szczególnie ta o możliwościach uzyskania na bardzo korzystnych warunkach unijnego dofinansowania na działalność gospodarczą w dziedzinie świadczenia usług elektronicznych. Akurat dzisiaj interaktywnie.com pisze o tym jak ktoś, a konkretnie spółka powiązana z K2, zgarnęła w tym programie 617 tysięcy złotych polskich.

Ciekawa była również prezentacja o reklamie kontekstowej, czytaj: AdWords, głównie z tego względu że Adam Stadnicki mówił jako właściciel dużego sklepu internetowego, a więc z perspektywy bardzo praktycznej. Osobiście uważam że kupowanie ruchu, jeśli realia ekonomiczne na to pozwalają, ma wiele zalet i jest konkurencyjne w stosunku do pozycjonowania.

Na koniec miałem przyjemność wygłosić krótkie przemówienie na temat tego co się dzieje z Googlemonem, zapowiedzieć uruchomienie serwisu na marzec i zaprosić na bloga. Pytań znowu było wiele a wszystkie dociekliwe. Z kolei osobnik w bluzie od dresu znany jako shpyo reklamował Atlas Wi-Fi.

Spotkanie zakończyło się bardzo inspirującymi rozmowami kuluarowymi, m. in. w gronie pozycjonerów, i małym after party.

05.03.2009, godz. 21:46

Kategoria: Googlemon